|
|
wtorek, 18 grudnia 2007
Prezent ...
Zadumał się Aniołek patrząc na choinkę , Delikatnie , strząsnął z niej śnieżynkę . Ubrał swoimi najskrytszymi myślami , Musnął blaskiem , otulił skrzydłami . Zadowolony , z radości w rączki klasnął, Wtulił się w pierzastą chmurkę i ... zasnął. Rankiem w kolorową wstążkę zaplątany , Przeciągnął się , jeszcze całkiem zaspany. Szybciutko obmył z twarzy sen , Bo wlaśnie dzisiaj jest dzień ten . W którym ofiarować przyjacielowi chciał, Wszystko to, co najcenniejszego miał. Długo myślał, zanim sam siebie przekonał, I był bardzo dumny, kiedy tego dokonał. Bo zrozumiał, że nie ma nic cenniejszego , Od przyjaźni ... daru z serca płynącego :)) |

|
poniedziałek, 09 lipca 2007
Tercusiowy sen
| Zdziwił się Anioł, panującą ciszą , Dlaczego tutaj nic nie piszą ? Spojrzał spod blasku na Tercusia głowę , Zaszeleścił skrzydłami - szykując mowę ... Nie słowa a nutki ciszę przerwały , Róznymi akordami rozbrzmiewały . Nadzieją , że rymy wkrótce powrócą , Wiarą , że smutki nadziei nie zakłócą . Uśmiechnął się Anioł do swoich myśli , Już wiedział jaki sen Tercusiowi wyśni . Bielą swych skrzydeł otoczył go czule , Śnij swój sen bezpiecznie , ja popilnuję :)
| |
poniedziałek, 07 maja 2007
Nuda
Na progu przysiadła w niedzielne popołudnie, Nuda, co była ubrana czysto i schludnie. Oczy złośliwie mruży i szeroko ziewa, Ziewaniem zarazić, nas się spodziewa. |  |
 | Gry w zanadrzu przygotowane jeszcze, By nie dostać się w jej kleszcze. Może nam mama poczyta książeczkę? Może nas tata zabierze na wycieczkę?
Sami powiedzcie - Gdy możliwości tyle, Jak dla nudy znaleźć chociaż chwilę? Siedziała, więc nuda na progu markotnie, Kusząc ziewaniem na próżno, samotnie. |
A ziewała tak często i tak szeroko, Że jej samej zamknęło się w końcu oko. Pierwsze zamknęło się to zerkające na nas ciekawie, Gdy zamknęło się drugie, znikła i było po sprawie. Ilustracje: Hania-z Rymy: Tercybiades |  |
sobota, 07 kwietnia 2007
niedziela, 01 kwietnia 2007
Nadejście Wiosny
Autorem, a właściwie autorką prezentowanego wierszyka jest pewna dama, która napisała do nas przemiły list. W nim właśnie zadała pytanie: - Dlaczego nie ma wiersza o wiośnie? Bo o wiośnie to można pisać cały czas i ona też pisze i ma nawet taki wiersz. No właśnie, dalczego? Chcielibyśmy zaprosić młodych poetów do wzięcia udziału w tworzeniu Rymolandii. Oto wiersz Zuzy, którą jako pierwszą mamy zaszczyt gościć razem z Hanią w Rymolandii :-) Nadejście Wiosny Pierwiosnki kolorów nabierają, Przebiśniegi już się rozwijają, Zwierzęta się ze swojego snu zimowego budzą Ze swych nor i dziupli wychodzą. Drzewa i krzewy w ubranka już się ubierają, A liście zielonego koloru nabierają. Ptaki na drzewach śpiewać zaczynają, Promienie słońca mocniej przygrzewają. Kwiaty, drzewa, krzewy rosną, Tak to się dzieje zazwyczaj wiosną. Wiosna bardzo szybko idzie, Więc się szykuj na jej przybycie. Zwierzęta się budzą, ptaki śpiewają, A małe dzieci owoce zbierają. Jagody i truskawki na krzakach różnych w lesie rosną Tak się dzieje przecież właśnie wiosną.
Rymy: Zuza
wtorek, 20 marca 2007
Zoo
Wczoraj byliśmy w zoo. - Wielka nowina - powiedziałby kto. Lecz ile treści w takim się zdaniu mieści? Ot tyle: słoń w klatce żółwia się nie zmieści.
|  |
 |
Pan krokodyl, choć spokojny, Bardzo skory jest do wojny,
|
A Zuzanna, przy klatce pawiana, Cały czas stała roześmiana. Martyna zaś, mocno przejęta, Sprawdzała, czy klatka niedźwiedzia zamknięta. Więc nie rób - Phii, nie mów - To, co? Kiedy usłyszysz krótkie zdanie ... o Zoo. Sam widzisz, ile treści To zdanie w sobie mieści. Ilustracje:Hania-z Rymy: Tercybiades
|

|
środa, 28 lutego 2007
Strach
Strach - to stara szafa, co stoi w rogu pokoju, Mieszkają w niej ubrania, nie sny pełne niepokoju. Strach - to skrzypiąca w korytarzu tajemniczo podłoga, Nie wiesz, że to mamy nieostrożnie postawiona noga. Strach - to gałęzie, które za oknem nocą się kołyszą I liści szumem, nim zaśniesz, walczą z senną ciszą.
|
|
| Powiem teraz o tym, o czym Twój strach jeszcze nie wie, To, czy on jest, czy go nie ma, zależy tylko od Ciebie, Że w strachu, ma swój początek odwaga, Ona z nim walczyć każdemu pomaga. Jest jeszcze coś, to cię nie zaskoczy, Że strach biedactwo ma tylko oczy, Odwaga zaś, całą postać - ręce, głowę, nogi, Stań przed lustrem, moja droga, mój drogi. |
Ilustracje: Hania-z Rymy: Tercybiades
środa, 21 lutego 2007
Karolcia ...
Karolcia pomysłów tysiąc ma na minutę, A każdy z osobna na inną zgoła grany nutę. Jedne rozważne, drugie znów szalone, Wszystkie jakimś czarem w niej pogodzone. Czarami tymi wszystkich wkoło szczodrze raczy, Jeżeli o jej plany, nieostrożnie pytaniem zahaczysz. I chociaż czasem pomysł, aż nazbyt szalony, Nie ma nikogo, kto nie trzymałby Karolci strony |  | Wiatrem podszyta jest, Karolci głowa, Lecz to, o Karolci prawdy połowa. Druga, o której powiesz, że pewnie ukryta, To taka, że z Karolci gospodyni znakomita. |  Nie tylko w kuchni, nie tylko przy sprzątaniu, Lecz w każdym, trudnym, domowym zadaniu. Potrafi, co wcale nie jest częste, własne plany odłożyć, By swoją dłoń pomocną do cudzego dzieła przyłożyć.
Taka jest Karolcia, co dwie natury w sobie nosi, Pewnie mnie przez te rymy za nos wytarmosi. Pocieszę się tylko, że tarmosić będzie w połowie, Wszak wciąż wiatr mieszka w Karolcinej głowie. |
Ilustracje: Hania-z Rymy: Tercybiades
środa, 14 lutego 2007
Wrony
Nad osiedlem wrony się rozkrakały, Tak, jakby należał do nich świat cały. Kraczą bez opamiętania, wszystkie jednako, Cóż począć z hałaśliwą hałastrą taką?
Można nie zwracać na to uwagi, Puszczając mimo, wykrakane zniewagi. Można też dać głos, tak jak one, Jeżeli masz zamiar udawać wronę. Każdy z osobna musi sobie to pytanie zadać, Czy warto „byle co”, byleby w chórze gadać? Bo jeżeli chcesz, okazać nieco więcej charakteru, Zastanów się, kto powinien stać u twego życia steru.
Nie jest tak, że wrony są całkiem bez racji, Lecz nie uznają śpiewu innych ptasich nacji, Z tej to przyczyny, jeżeli masz swoje zdanie, Rozpocznij własnym głosem śmiałe śpiewanie.
środa, 07 lutego 2007
Na uszko ...
Dziś opisać chcę ci zucha, Który mamy pilnie słucha I choć skacze aż do nieba , A po łące szybko biega , Ujmy nie ma na honorze , Kiedy w kuchni w czymś pomoże. To ugniecie, tamto znów zamiesza, Jakby pomocników była cała rzesza. I odwagi, ma za stu ! Zaraz dam przykłady tu .
|  |  | Wraz z Tygrysem i Puchatkiem Świat opłynąć mógłby statkiem , A z Krecikiem, gdzieś w ogrodzie , Szukać przygód, choćby co dzień ! Tak, odwagi mu nie zbywa . Jakże zuch ten się nazywa ? Może Marek, może Grześ ... Domem jego miasto? Wieś ? To jest postać całkiem nowa , Najmądrzejsza w świecie głowa. Na uszko szepnę ci jego imię nim zaśniesz, A może sam zgadniesz, że to Ty właśnie ...
|
Ilustracje: Hania-z Rymy: Tercybiades
|